Notice: Undefined index: aiosp_license_key in /home/jutroranji/www/wp-content/plugins/all-in-one-seo-pack/aioseop_class.php on line 5808
Tam gdzie słońce się nie spieszy | Jutro Rano

Tam gdzie słońce się nie spieszy

NASZA HISTORIA

Tam gdzie słońce się nie spieszy

Jest takie miejsce na ziemi, gdzie cisza dodaje odwagi, ludzki uśmiech to codzienność, a kawa jest równie święta jak wino. Tam właśnie wybraliśmy się wraz z Młodą Parą, aby świętować ich miłość.

W sobotni poranek obudził nas dźwięk padającego deszczu. Nie był to dobry znak na zaplanowany, tego dnia właśnie, plener. Nastroje były ponure mimo, iż byliśmy w Toskanii, w środku regionu słynącego z rozległych winnic okalających tamtejsze wzgórza. Kiedy wsiedliśmy wraz z Sylwią i Rafałem do samochodu trudno było powstrzymać się od negatywnych myśli. To niemożliwe, żeby ostatni dzień włoskiego tygodnia miłości mógł się tak skończyć!

Jedziemy w stronę słońca. Bez planu.

Pierwszym przystankiem w naszej podróży był bardzo skromny, ale jakże uroczy, kościół Cappella Madonna di Vitaleta. Wyczekiwaliśmy na choć odrobinę promieni słonecznych. Słońce leniwie jednak oddawało pole chmurom. Po kilkudziesięciu klatkach postanowiliśmy ruszyć w dalszą podróż w poszukiwaniu słońca. Gdy tylko zamknęliśmy drzwi samochodu krople deszczu zaczęły spływać po masce.

Gonił nas czas. Gonił nas deszcz. My jednak wciąż bez wielkich planów jechaliśmy przed siebie.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym kiedy można powiedzieć, że świeci słońce? My tak… i wbrew pozorom nie każdy ma to samo zdanie 🙂 Próbowaliśmy jednak przywołać włoski klimat beztroski i uśmiechu wspominając minione dni. Promienie słońca nieśpiesznie zwiastowały swoje przybycie na horyzoncie, a my kierowaliśmy się w ich stronę. Gdy tylko zauważyliśmy blask wypełniający przydrożne winorośle zatrzymaliśmy się by uchwycić promienie słońca na twarzach naszych nowożeńców.

To było to!

Słońce rozpromieniło także nasze myśli. Z prędkością światła Rafał zaproponował następny przystanek naszej podróży, będące kwintesencją toskańskiego klimatu, kamienne miasteczko na wzgórzu – Montepulciano. Sam widok miasta na horyzoncie wypełnił nasze serca radością, skąpane w słońcu majestatycznie dominowało nad krajobrazem.

Miejskie uliczki pokonywaliśmy kierując się w górę. W stronę słońca. Mijani turyści, lokalni gratulowali Młodej Parze, klaskali, wołali „Congratulazioni!” Miasto dostarczyło nam wiele radości, pięknych widoków i wspaniałych ujęć. Gdy słońce chyliło się ku zachodowi, kiedy „mieliśmy to”, postanowiliśmy poczuć prawdziwe dolce vita. Udaliśmy się więc do lokalnej restauracji na pizzę. Tam również posypały się gromkie gratulacje. Właścicielka, co wcale nas nie dziwi, nie mogła powstrzymać się by nie uwiecznić pięknej młodej pary swoim aparatem komórkowym.

Napełnił nas spokój. Zajadaliśmy się pizzą rozmawiając o życiu. To właśnie była kwintesencja tego dnia. Niespiesznie cieszyliśmy się chwilą. Był to dzień pełen wrażeń, wielu emocji i na pewno zostanie nie tylko na zdjęciach, ale także w naszych sercach.

Mimo deszczu, gdzieś na pewno świeci słońce. Trzeba je tylko odnaleźć.

Zobacz także

nasze relacje z podonbych wydarzeń

Włoski ślub Sylwii i Rafała

castelina in chianti

Każdy poranek to początek dnia pełnego emocji

Chcesz uwiecznić wyjątkowy dzień na filmie lub zatrzymać chwile na zdjęciach?
 
Napisz do Nas! Chętnie Cię poznamy.
 
Jutro rano opowiedz nam swoją historię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *